Nie spłacam kredytu w terminie. Co mi grozi?

Nie spłacam kredytu w terminie - Co mi grozi

Biorąc kredyt, szczególnie długoterminowy, nie myślimy o tym, co będzie za 5 czy 10 lat. Przecież mamy umowę o pracę (najlepiej na czas nieokreślony), więc z tym problemów na pewno nie będzie. Patrząc bardziej optymistycznie: zmieni się kurs waluty, rata kredytu we frankach spanie, a nasze zarobki staną się wyższe niż dotychczas. Niestety, losowe wypadki jak utrata pracy czy choroba może uniemożliwić spłatę kredytu w terminie. Każdemu z nas może się to zdarzyć, więc warto wiedzieć co w takiej sytuacji zrobić, i jakie mogą być tego konsekwencje.

Z roku na rok znacznie większa ilość osób ma problemy ze spłatą rat kredytowych w terminie. Banki mają obowiązek szczegółowego badania naszej zdolności kredytowej, jednak według BIK (Biuro Informacji Kredytowej), na koniec kwietnia 2015r. ok 1,48 mln osób zalegało ze spłatą kredytu (rozumianą jako opóźnienie powyżej 90 dni). Jak mówi powiedzenie „wierzyciele mają lepszą pamięć niż dłużnicy”. Nie powinniśmy więc liczyć na to, że pożyczka zostanie nam darowana, lub zapomniana.

Niestety im dłużej nie będziemy w stanie spłacić kolejnej raty kredytu, tym więcej będzie nas to kosztować, a bank w tym czasie przystąpi do standardowej procedury, jaką stosuje w takich okolicznościach. W każdym banku może to wyglądać nieco inaczej. W pierwszej kolejności instytucja finansowa rozpocznie od powiadomień telefonicznych, pisemnych ponagleń i wezwań do zapłaty. Jeśli to nie przyniesie efektu, następnym może być wypowiedzenie umowy pożyczki w całości lub w części. Po okresie wypowiedzenia (na ogół 30sto dniowym) bank wystawia tzw. bankowy tytuł egzekucyjny. Jest to dokument, który stwierdza istnienie zadłużenia, oraz obowiązek zapłaty przez kredytobiorcę oznaczonej sumy. W takiej sytuacji jesteśmy zobowiązani zwrócić całą sumę zadłużenia wraz z odsetkami. Jeżeli i to nie przyniesie skutku, i bank dalej nie odzyska należnych mu pieniędzy, może wystąpić z wnioskiem do sądu o nadanie klauzuli wykonalności. Posiedzenie odbywa się bez udziału stron, więc nasza obecność na nim nie jest wymagana. Taki dokument stanowi już podstawę do wszczęcia egzekucji z udziałem komornika. Komornik ma prawo do zajęcia każdego składnika majątku (samochód, mieszkanie czy wynagrodzenie), a dłużnik niestety nie może się temu sprzeciwić. Pozyskane w ten sposób środki zostaną oczywiście przeznaczone na spłatę naszego dotychczasowego długu. Wszystkie działania banku, które mają na celu odzyskanie pożyczonych pieniędzy, skierowane w naszą stronę wiążą się z opłatami (ich ceny można znaleźć w tabeli opłat i prowizji każdego banku), więc tylko powiększy to kwotę, którą ostatecznie będziemy musieli zwrócić. Żeby tego uniknąć należy jak najszybciej skontaktować się, i poinformować instytucje finansową o problemach w spłacie rat kredytu. Im szybciej to zrobimy, tym większe prawdopodobieństwo na rozpatrzenie sprawy na naszą korzyść.

Istnieje kilka rozwiązań problemów ze spłatą. Możemy zmienić stary kredyt na nowy, na innych, korzystniejszych dla naszej obecnej sytuacji warunkach, obniżyć raty kredytu i tym samym wydłużyć termin spłaty (ewentualnie skonsolidować, jeżeli ciąży na nas więcej niż jedno zobowiązanie kredytowe), lub skorzystać z „wakacji kredytowych” (zatrzymanie spłaty nawet na kilkanaście miesięcy).

Należy dążyć do tego, by jak najszybciej uporać się z problemem. Z każdej sytuacji można znaleźć rozwiązanie. Najważniejsze jest to, żeby osoba, która decyduje się zobowiązać kredytowo pamiętała, że im dłużej będzie trwało ściąganie należności przez bank, tym większe koszty ją czekają.

 

Katarzyna Białobrzeska

Może Ci się również spodoba