Auto na raty

Auto na raty

Dom, własne cztery kąty to marzenie, które wielu się ziściło dzięki kredytowi hipotecznemu. O tym zobowiązaniu wspominaliśmy już wiele razy, między innymi pisząc o problemach z jego uzyskaniem będąc w związku nieformalnym. Dziś skupimy się na kolejnym popularnym marzeniu, własnych czterech kółkach, lub dwóch, jeśli wśród czytelników są miłośnicy jednośladów.

Nowy czy stary

Wielu zastanawia się czy lepiej kupić samochód nowy czy używany. Pachnący jeszcze nowością, zafoliowany w środku samochód z salony, budzi pożądliwe spojrzenia. Gwarantuje też bezwypadkowość i całkowitą sprawność. Z drugiej jednak strony pierwsze lata jego użytkowania to nagły spadek wartości pojazdu. Dlatego inni preferują zakup samochodów używanych, są one tańsze, przez co możemy pozwolić sobie na lepszą opcję wyposażenia. Niestety nie błyszczą już tak jak „nówki”, nigdy też nie możemy być w 100 procentach pewni ich historii.
Nie chcę tu tutaj stać się stroną sporu i wskazywać jaki zakup jest bardziej opłacalny, bo pewnie naraziłbym niektórym czytelnikom. Śpieszę jednak donieść, że opcja nowy/używany jest bardzo ważna dla banku. Czemu? Kredyt samochodowy zaciągany na 5 lat, na 10 letni pojazd dla banku jest czymś w czym chciałby partycypować. Zacznijmy jednak od początku.

Na rozstaju dróg

Podjęliśmy decyzję, że chcemy kupić samochód. Niestety nie dysponujemy wystarczającą ilością środków na jego zakup. Aby temu zaradzić postanawiamy wziąć kredyt. W tym momencie rodzi się już pierwsza pytanie jaki kredyt wybrać. W większości przypadków, gdy kupujemy samochód z salonu lub od jakiegoś dealera mamy dwie możliwości: kredyt samochodowy i kredyt gotówkowy. Zacznijmy od tego drugiego. Kredyt gotówkowy to typowy kredyt jaki zaciągamy w każdym banku. Występujemy z wnioskiem o przyznanie nam pewnej puli środków, bank rozpatruje nasze podanie i przyznaje nam kredyt bądź nie. W tej sytuacji kredytodawcy nie interesuje co zrobimy z otrzymanymi pieniędzmi. Wybierając więc tą drogę, dla banku nie będzie mieć znaczenia jaki samochód za nie kupimy i do jakich celów ów pojazd nam będzie służył.
Drugą opcją jest tutaj dedykowany kredyt samochodowy. To zobowiązanie możemy zaciągnąć tylko na kupowany przez nas pojazd. Czym to rozwiązanie różni się od opisanego wyżej. Przede wszystkim tym, że bank musi wiedzieć co chcemy kupić. Kwota kredytu, długość lat spłaty, odsetki, wkład własny to wszystko zależy od pojazdu. Jak już wspominałem wcześniej, dla banku kredyt na samochód, który za parę lat praktycznie nie będzie prezentował żadnej wartości, nie jest żadnym rozwiązaniem. Wszystko z powodu zabezpieczeń, jakie stosuje kredytodawca. W kredycie samochodowym „gwarancją” tego, że będziemy płacić kolejne raty jest właśnie samochód. Bank stosuje na tym polu rożne działania. Najczęściej jest to przeniesienie części własności na rzecz banku, mówiąc prościej bank jest współwłaścicielem samochodu. Często jest to połączone z tym, że bank posiada kartę pojazdu, abyśmy w okresie spłaty kredytu nie mogli sprzedać samochodu. Bank może też się domagać, aby pieniądze z wypłaty OC w przypadku kradzieży pojazdu, trafiły bezpośrednio do niego na pokrycie zobowiązania.
Sytuacja ta pokazuje czemu bank dość niechętnie udziela kredytu na stare samochody. W przypadku zaniechania spłat bank staje się właścicielem pojazdu, który nie prezentuje już dużej wartości i trudno jest go sprzedać. Nie oznacza to jednak, że bank nigdy nie udzieli nam kredytu na stary pojazd. Kredytodawca na pewno rozpatrzy nasz wniosek i zaproponuje swój wkład i podział na raty. W tej sytuacji jednak raty będą rozłożone na bardzo krótki okres, a wpłata własna będzie dużo wyższa niż zwykle.
W tym momencie widzimy już dwie podstawowe różnice. Kredyt samochodowy czyni najczęściej z banku współwłaściciela i wiąże się z dodatkowymi opłatami takimi jak np. obowiązkowe ubezpieczenie AC. W tej sytuacji możne się wydawać, że nie opłaca się brać kredytu samochodowego. Nie jest to jednak prawda, zwłaszcza kiedy mowa o nowych, lub 2-3 letnich samochodach (bo w przypadku starych 9-10 letnich pojazdów, lepiej faktycznie poszukać typowego kredytu gotówkowego).

Uwaga promocja

Bombardujące nas codziennie w telewizji reklamy poszczególnych marek, kuszą nas kredytami 50/50 3×33% czy ubezpieczenie gratis. Informacje te dotyczą najczęściej kredytów udzielanych w salonie przez bank dilera. Promocje te często faktycznie cechują się ciekawymi możliwościami, jak wspomniane 3×33% bez odsetek. Kredyt taki to też najczęściej najmniej „papierologii” ze wszystkich możliwych rozwiązań. Chcemy bowiem kupić samochód, więc sprzedawca z chęcią zajmie się praktycznie całą dokumentacją, wszystko abyśmy podpisali umowę kupa sprzedaży. Promocje te jednak często tyczą się tylko okresu od roku do trzech, kredytowania, niemniej jednak jeśli chcemy zaciągnąć zobowiązanie na dłuższy czas jest to oczywiście możliwe. W tej sytuacji warto jednak zanim podpiszemy umowę sprawdzić ofertę innych kredytodawców z banków niezwiązanych z marką. Być może okaże się, że za „cenę” większej ilości dokumentów i podpisów, uda nam się znaleźć lepsze warunki kredytowania.

Dodatkowe koszty

Kredyt na samochód sam w sobie nie jest skomplikowanym produktem. Porównujemy go podobnie jak każde inne zobowiązanie. Niemniej jednak rzeczą, która potrafi mocno zróżnicować oferty są ukryte opłaty. Mam tu przede wszystkim na myśli dodatkowe obostrzenia banku  w postaci obowiązkowego ubezpieczenia samochodu AC, czy przeglądów w określonych okresach czasu. Samo AC to już setki zmiennych takich jak wiek i doświadczenie kierowcy, jego zniżki, miejsce postoju pojazdu itd. Czasem może okazać się więc, że teoretycznie korzystniejsza oferta połączone z AC drogiej firmy ubezpieczeniowej, okazuje droższa od oferty z nieco wyższymi ratami/oprocentowaniem ale z tańszym ubezpieczeniem.  Czasem też dodatkowym kosztem okazuje się wypożyczenie karty pojazdu, która często znajduje się w bankowym depozycie. Dokument ten, będzie nam potrzeby chociażby do założenia instalacji gazowej w pojeździe. Bez możliwości uzyskania tej „małej książeczki” możemy zapomnieć o przeróbce samochodu, co z kolei może doprowadzić do uszczuplenia naszego portfela na stacji benzynowej.

Stając przed możliwością kupna samochodu musimy najpierw zastanowić, się czy bardziej opłaca nam się kredyt samochody, który często jest trochę niżej oprocentowany, ale wiąże się z określonymi zobowiązaniami, czy zwykły kredyt gotówkowy, w którym banku nie interesuje na co wydamy pożyczone pieniądze. W obu jednak przypadkach warto poświęcić trochę czasu nie tylko na wybór koloru i wyposażenia naszych wymarzonych czterech kółek, ale także na dogłębne przyjrzenie się proponowanym ofertom. Wydając bowiem parędziesiąt tysięcy złotych na samochód i podpisując kilkuletnie zobowiązanie warto mieć świadomość, że była to przemyślana i najlepsza możliwa decyzja.

 

Grzegosz Gasz

 

Może Ci się również spodoba